Pokazywanie postów oznaczonych etykietą italy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą italy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 września 2015

Czarująca Wenecja w półtora dnia. Charming Venice in 1,5 days


Wenecja. Romantyczne miasto gondolierów, kolorowych masek, niekończących się kanałów wodnych czy też turystycznego tłoku, wiecznego smrodu i nachalnych gołębi? Miałam zdecydować, która wersja jest prawdziwa podczas naszej krótkiej wycieczki do tego włoskiego miasta. I wyszło na to, że zakochałam się w Wenecji. Oczywiście nie jest bez wad, oczywiście tłum jest aż miło, trochę smrodu czasem też się znajdzie. Na szczęście gołębi już się nie karmi, więc przynajmniej ich nie ma. Ale poza tym Wenecja jest piękna, tajemnicza, miejscami bardzo kolorowa i znajdzie się wiele spokojnych miejsc bez tłumu turystów.

...

Venice. Romantic city of gondoliers, colorful masks, never-ending water canals or of turistic crowd, everlasting smell and impudent pigeons? During our short trip to this city, I was supposed to decide which version was true. And it came out, that I fell in love with Venice. The city is obviously not without any faults - there are zillions of turists and you will find the smell from time to time. At least there are no pigeons any more, because it's not allowed to feed them. Apart from that, Venice is picturesque, mysterious, very colorful sometimes and there are peaceful places without the crowd.

piątek, 21 sierpnia 2015

Widok z okna. View from the window

Wbrew pozorom nie jest to zachód słońca. Po prostu niebo zasnuły chmury.
It's not a sunset, these are only clouds.

Nie ma nic lepszego niż piękny widok z okna. Często nawet ten, który wydaje nam się zwyczajny, w dobrej oprawie nabiera czegoś niezwykłego. A najlepsza oprawa tworzona jest przez niebo i to co się na nim dzieje. Tutaj w Genui mój widok z okna jest dosyć pospolity - ot zwykłe bloki mieszkalne, a w dole bardzo ruchliwa ulica (choć akurat na ulicy często dzieje się coś ciekawego). W lecie nawet niebo wydaje się być pospolite, ponieważ zazwyczaj jest błękitne. Ale czasem się zmienia i tworzy piękne pejzaże. 

...

There is nothing better than beautiful view from the window. Very often the ordinary one needs a good frame to become something amazing. And the best frame is made by the sky and all the things which are happening there. Here in Genoa, my view from the window is quite common - ordinary blocks of flats and a very busy street down there (actually on the busy street there is usually something interesting happening). In the summer even the sky looks common, because it's usually blue. But sometimes it changes and creates beautiful landscapes.

środa, 19 sierpnia 2015

4 rzeczy, których nie rozumiem w damskiej garderobie. 4 things which I don't understand in women's clothing

Czy Wy też macie tak, że kiedy widzicie jak ubrane są niektóre dziewczyny, to macie ochotę postawić przed nimi lustro i solidnie nimi potrząsnąć?



Przy obecnej modzie bardzo często mam takie odczucia. Nie mam na myśli wszechobecnej nagości, chodzi mi o całkowity brak klasy, choć odrobiny szyku i poczucia własnej wartości. No i brak luster w domu, bo inaczej nie potrafię wytłumaczyć niektórych strojów - tylko tym, że nie było lustra, więc nie widziała jak wygląda.

Poniżej przedstawiam listę 4 rzeczy w damskiej garderobie, które najbardziej mnie drażnią i których po prostu nie rozumiem.

piątek, 14 sierpnia 2015

Afrykańska kolacja we Włoszech. African dinner in Italy


Razem z moją drugą połową postanowiliśmy uczcić naszą rocznicę w jakiejś przytulnej restauracji ze smacznym jedzeniem. Po przeszukaniu Tripadvisor'a (bardzo często korzystam z tego portalu, jest bardzo pomocny) i przejrzeniu miliona (!) knajpek zlokalizowanych w Genui (każde włoskie miasto jest pełne restauracji, aż trudno się na coś zdecydować), doszliśmy do wniosku, że spróbujemy czegoś nowego. Kuchnia włoska jest naprawdę pyszna, ale trzeba próbować nowych rzeczy ;) Nigdy nie jedliśmy kuchni afrykańskiej, więc czemu nie.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Chłodnik na włoskie upały. Chłodnik for the Italian heat

Nigdy nie byłam fanką chłodnika. Pamiętam, że zawsze jeżdżąc na letnie wycieczki z rodzicami, unikałam chłodnika jak ognia i zamawiałam rosół lub pomidorową. Natomiast moi rodzice go uwielbiali i próbowali skusić mnie jego rozbielonym buraczkowym kolorem. Nigdy im się to nie udało. Aż do dzisiaj, kiedy skusiłam się sama, cierpiąc we włoskich upałach. Bo nie ma nic lepszego na upały niż chłodnik. Do tego jest to bardzo prosta i szybka potrawa, więc człowiek nie spoci się stojąc przy kuchence i gotując. Poniżej przedstawiam przepis na mój pierwszy chłodnik, który bardzo mi posmakował :)

poniedziałek, 27 lipca 2015

Tym razem Boccadase. This time Boccadase

Popołudniowy spacer po Boccadase, uroczej części Genui, to doskonały pomysł na spędzenie czasu wolnego, szczególnie z kimś bliskim. Najlepiej rozpocząć od długiego spaceru wzdłuż Corso Italia, czyli nadmorskiej szerokiej promenadopodobnej alei.

Rower z widokiem na morze

Nad samym morzem całe mnóstwo siłowni, basenów, boisk do piłki nożnej, a więc raj dla maniaków sportu. Mnie osobiście spodobał się pomysł maratonu rowerowego z widokiem na morze, a do tego zagrzewająca do walki o przetrwanie ogłuszająca muzyka prosto z klubowego parkietu oraz pan chłodzący gąbką plecy maratończyków. Wszystko wyglądało po prostu rewelacyjnie! Aż sama chciałam się do nich przyłączyć.. może następnym razem ;)
Nie zachęcam do plażowania w okolicach Corso Italia - plaże są zazwyczaj prywatne, co oznacza, że trzeba wydać dobrych kilkanaście euro na smażenie się na słoneczku. Jeżeli nie są prywatne to będziesz zmuszony/na do rozłożenia koca pomiędzy łódkami a śmieciami. Do tego plaże nie są najładniejsze - najczęściej pokryte kamieniami lub czarnym nieprzyjemnym piaskiem, a woda zanieczyszcona. Są znacznie lepsze miejsca.

piątek, 24 lipca 2015

Początek w Genui. Beginning in Genoa

Genova Brignole, widok z okna
Genua, Włochy.. brzmi całkiem miło i romantycznie. Szczególnie jak dodam, że obecnie tam mieszkam. Nie wiem jeszcze jak długo tu będę, ale na pewno przez wakacje. Nie jest to mój pierwszy raz w tym mieście, więc zdążyłam już poznać jego niektóre zakątki. W tym roku jak na razie pogoda niesamowicie letnia - ciągłe słońce i błękitne niebo, a do tego piekielne upały! W moich żyłach zdecydowanie płynie polska krew, przez co wolę jednak klimat umiarkowany. Również z umiarkowanym latem, kiedy to upał trwa kilka dni do tygodnia, kiedy to upał przeplatany jest temperturą w okolicach 25 stopni, kiedy to zawsze można spodziewać się przyjemnie chłodzącej burzy. Tutaj jak na razie ani widu ani słychu.