Pokazywanie postów oznaczonych etykietą books. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą books. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 października 2015

Czy jesteś gotowy na ciemność? - "Blackout" Marc Elsberg. Are you ready for darkness? - "Blackout" Marc Elsberg.

 Source
Europa nocą.
Europe at night.
Gruba czarna księga przykuła moją uwagę w bibliotece na regale z nowościami. I okazała się bardzo trafnym wyborem, bo pochłonęłam ją w kilka dni, a po mnie moja mama - siedziała do nocy i czytała ją w kuchni. O czym mowa? O książce Marca Elsberg'a "Blackout. Najczarniejszy scenariusz z możliwych".

...

Black and thick book caught my eye on the bookshelf with new ones in the library. And it was a very good choice, because I read it in few days and my mum after me - sitting and reading at night in the kitchen. What is that? It's Marc Elsberg's book "Blackout".

czwartek, 8 października 2015

Książki papierowe czy elektroniczne? Paper books or e-books?



Długo byłam przeciwna książkom elektronicznym i broniłam się rękami i nogami przed zakupem czytnika. Ale w końcu mnie dopadło. Kindle'a dostałam w prezencie, a prezentów się nie wybiera i nie powinno się narzekać. To nie narzekałam, choć w duchu nie byłam zbyt przekonana. Kindle przeleżał trochę w szafce, a potem postanowiłam go w końcu zbadać. I został moim wiernym towarzyszem.








For a long time I was against e-books and was resisting to buy an e-book reader. But eventually it got me. I got a Kindle as gift. You can't choose a present and you shouldn't complain about it, so I didn't. Although I wasn't very sure about Kindle, so it stayed in a cupboard for some time, till I finally checked it out. And Kindle became my loyal companion.

środa, 29 lipca 2015

Wciągający Simon Beckett, trochę makabryczny post. Addictive Simon Beckett, a little macabre post

W ciągu chyba trzech dni dosłownie pochłonęłam dwie książki Simona Beckett'a - "Zapisane w kościach" i "Szepty zmarłych". Jest to seria książek opowiadająca o przygodach antropologa sądowego dr Davida Huntera.

Zaczyna się powieścią "Chemia śmierci", ale ja niezorientowana rozpoczęłam moją kryminalną przygodę z częścią drugą, czyli "Zapisane w kościach". Jako, że David Hunter jest antropologiem sądowym, mamy tutaj do czynienia ze sprawami kryminalnymi i pojawiającym się wszędzie wątkiem martwych ciał w różnych stopniach rozkładu. Brzmi bardzo niepokojąco i jest także niepokojąco wciągające. Momentami opisy ciał odrzucają (przynajmniej mnie), ale i tak zaraz chce się wrócić do przerwanej lektury i dowiedzieć co było dalej.
Do tego wartka akcja, mnóstwo nieprzewidzianych zdarzeń i interesujące postacie, tworzą książki, od których ciężko się oderwać. Właśnie rozmawiałam z moją mamą, której poleciłam książki Beckett'a i dowiedziałam się, że przeczytała dwie w ciągu dwóch dni! A nad drugą siedziała do 2 w nocy, ale skończyła. Wynika z tego, że warto.. ;)