środa, 30 września 2015

Naturalnie... zdjęcia. Naturally... photos.


Poranna mgła coś koło 6 nad ranem. Uwielbiam takie poranki.
Morning fog at around 6 in the morning. I love this time of the day.

Spędziłam parę dni na działce, chodząc po lasach i łąkach oraz pstrykając zdjęcia, więc przedstawiam Wam poniżej (i powyżej) kilka efektów mojego łażenia.

...

I spent few days in my summerhouse, was walking a lot in the forests and meadows and taking pictures. Below (and above) I'm showing you few effects of my work.


Zabawy z rosą na trawniku przed domem.
Playing with dew on the grass in front of the house.



Znowu rosa, ale tym razem na dziele pająka.
Again dew, but this time on the spider's work.

Bardzo lubię zdjęcia makro. Tutaj niezbyt udana próba złapania ostrości na pręcikach, ale za to wyszły fajne włoski.
I really like macro photos. Here I tried to focus on stamens, didn't exactly work out, but instead nice hair is visible.


Nie było grzybów, ale za to znalazły się interesujące porosty.
There were no mushrooms, but instead I found interesting lichens.

Dramatyczna tonacja.
Dramatic tone.

6 komentarzy: